Do tego, że Chiny chcą ingerować w politykę wszystkich państw, które wypowiadają się w sprawie Tybetu albo Dalajlamy powinniśmy się już dawno przyzwyczaić. A jednak - ciężko patrzeć obojętnie na to, jak Chiny usiłują zamknąć usta całemu światu, aby tylko słowa Tybet i Dalajlama znikły raz na zawsze…

Tym razem Chiny ostrzegają Francję przed … wręczeniem Dalajlamie honorowego obywatelstwa Paryża, jakie to Dalajlama ma otrzymać w czerwcu 2009 podczas swojej wizyty we Francji. Zdaniem Chin takim działaniem Francja angażuje się w wewnętrzną politykę Chin, mając cokolwiek wspólnego z Dalajlamą czy sprawą Tybetu.

Chiny nieustannie uważają, że Dalajlama nawołuje do oderwania Tybetu od Chin i chcą izolować go od całego świata. Czy to jednak będzie możliwe? Czy wszyscy zrobią słynne ręceprecz odTybetu? Raczej to niemożliwe…

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

Chiny grożą Francji po spotkaniu z Dalajlamą

Chiny po raz kolejny grożą palcem nie tylko Tybetowi, ale suwerennym państwem. Tym razem padło na Francję. Powód? Spotkanie Nikolasa Sarkozy’ego z Dalajlamą podczas wizyty Dalajlamy w Polsce. Czy naprawdę Pekin sądzi, że grożąc wszystkim państwom coś osiągnie?

Tak - tak właśnie wydaje się myśleć Pekin. Co gorsza, na groźbach może się nie skończyć. Już teraz w gazetach Chińskich pojawiły się informacje o niskiej jakości niektórych wyrobów eksportowanych do Chin przez Unię Europejską, a jak można domyśleć się, Unia Europejska w dobie kryzysu finansowego na pewno nie chciałaby stracić takiego partnera jak Chiny.

Może to jednak najwyższa pora, żeby świat i Unia Europejska oparła się Chinom? Jak widać Pekin dąży do izolacji Tybetu na arenie międzynarodowej, a gdy nikt nie będzie mówił już o Tybecie, wtedy Chiny będą mogły zrobić z Tybetańczykami i samym Dalajlamą co zechcą - wszystko wskazuje właśnie na takie rozumowanie Pekinu. Czy Unia się przeciwstawi Chinom? Czy ktoś krzyknie ręcePrecz odTybetu i ręcePrecz od gróźb? Zobaczymy, tymczasem jak na razie Chiny wydają się być górą…

Tagi: , , ,

Podobne wpisy

Jak podaje http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,5551039,Szef_Parlamentu_Europejskiego__Protestujcie_w_Pekinie.html szef Parlamentu Europejskiego wyraźnie wezwał uczestników olimpiady w Pekinie do protestowania przeciwko łamaniu praw człowieka w Chinach. To jeden z niewielu w ostatnim czasie wyraźny przekaz o chęci solidaryzowania się z Tybetańczykami i okazywania dezaprobaty dla aktualnej sytuacji jaka ma miejsce na linii Chiny - Tybet.

Okazuje się jednak, że sprawa nie jest już taka prosta, jeśli spojrzeć na to, co olimpijczykom mówi MKOl. Zdaniem MKOlu olimpijczykom nie wolno solidaryzować się publicznie z Tybetem i pokazywać żadnych gestów niechęci w stosunku do Chin - będzie za to groziło wykluczenie z olimpiady, a także odebranie medali olimpijskich.

Jak zatem widać olimpijczycy są w ciężkiej sytuacji - nawet Ci, którzy chcieliby zaprotestować mogą nie zrobić tego z obawy o utratę medali. Z drugiej jednak strony, gdyby wszyscy olimpijczycy solidarni wykazali dezaprobatę w stosunku do aktualnej sytuacji, co tak naprawdę mógłby zrobić MKOl - wykluczyć wszystkich olimpijczyków z olimpiady, a może odebrać wszystkie medale i wręczyć je Chińczykom? Jak widać wystarczyłoby solidarne krzyknięcie ręcePrecz odTybetu i tak naprawdę, zarówno MKOl, jak i rząd Chin byłyby bezradne, bo raczej małoprawdopodobne, aby władze chińskie zdecydowały się na masowe aresztowania olimpijczyków.

Jak zatem będzie na Olimpiadzie? Czy olimpijczycy pokażą, że są solidarni z Tybetem? Czy pokażą Chinom, że aktualna sytuacja w Tybecie nie może być kontynuowana i że nie można bezkarnie łamać praw człowieka?  Już wszystko wkrótce się okaże. Ważne jest, aby kampania RęcePrecz odTybetu trwała nadal przedtawiając fakty zarówno dotyczące Tybetu, jak i Chin. A liczyć tylko można, że ktoś naszą akcję zauważy i poważnie pomyśli, jak rozwiązać sprawę Tybetu

Tagi: , ,

Podobne wpisy

Trasa znicza olimpijskiego - Coca-cola pod presją

Jak podaje serwis wirtualnemedia.pl Coca-Cola po raz kolejny jest pod presją organizacji protybetańskich. Tym razem Free Tibet Campaign wysłała list do siedziby Coca-Coli po fiasku rozmów z zarządem firmy w Atlancie. Mimo, że Coca-cola twierdzi, że Tybet nie jest pod jej wpływem, powstaje pytanie - czy Coca-Cola zacznie kojarzyć się z ignorowaniem sprawy Tybetańczków i podążaniem za zyskami wszelkimi metodami?

Coca-Cola jest patronem trasy znicza olimpijskiego, który ma przechodzić przez Tybet. Tybetańczycy z oczywistych względów nie chcą, aby przez ich terytorium prowadziła właśnie ta trasa.

Czy ktoś w końcu zareaguje? Czy ktoś zrozumie, że dość upokorzeń dla Tybetańczyków? Zwolennicy kampanii RęcePrecz odTybetu na pewno to dobrze rozumieją - ale czy zrozumieją również inni?

Tagi: , ,

Podobne wpisy