Jak podaje http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,5551039,Szef_Parlamentu_Europejskiego__Protestujcie_w_Pekinie.html szef Parlamentu Europejskiego wyraźnie wezwał uczestników olimpiady w Pekinie do protestowania przeciwko łamaniu praw człowieka w Chinach. To jeden z niewielu w ostatnim czasie wyraźny przekaz o chęci solidaryzowania się z Tybetańczykami i okazywania dezaprobaty dla aktualnej sytuacji jaka ma miejsce na linii Chiny - Tybet.

Okazuje się jednak, że sprawa nie jest już taka prosta, jeśli spojrzeć na to, co olimpijczykom mówi MKOl. Zdaniem MKOlu olimpijczykom nie wolno solidaryzować się publicznie z Tybetem i pokazywać żadnych gestów niechęci w stosunku do Chin - będzie za to groziło wykluczenie z olimpiady, a także odebranie medali olimpijskich.

Jak zatem widać olimpijczycy są w ciężkiej sytuacji - nawet Ci, którzy chcieliby zaprotestować mogą nie zrobić tego z obawy o utratę medali. Z drugiej jednak strony, gdyby wszyscy olimpijczycy solidarni wykazali dezaprobatę w stosunku do aktualnej sytuacji, co tak naprawdę mógłby zrobić MKOl - wykluczyć wszystkich olimpijczyków z olimpiady, a może odebrać wszystkie medale i wręczyć je Chińczykom? Jak widać wystarczyłoby solidarne krzyknięcie ręcePrecz odTybetu i tak naprawdę, zarówno MKOl, jak i rząd Chin byłyby bezradne, bo raczej małoprawdopodobne, aby władze chińskie zdecydowały się na masowe aresztowania olimpijczyków.

Jak zatem będzie na Olimpiadzie? Czy olimpijczycy pokażą, że są solidarni z Tybetem? Czy pokażą Chinom, że aktualna sytuacja w Tybecie nie może być kontynuowana i że nie można bezkarnie łamać praw człowieka?  Już wszystko wkrótce się okaże. Ważne jest, aby kampania RęcePrecz odTybetu trwała nadal przedtawiając fakty zarówno dotyczące Tybetu, jak i Chin. A liczyć tylko można, że ktoś naszą akcję zauważy i poważnie pomyśli, jak rozwiązać sprawę Tybetu

Tybet - historia państwa

Tybet t region w Azji środkowej. Mimo, że dawniej był niepodległym państwem, to od roku 1949 Tybet został siłą włączony do Chin i chiny położyły na nim ręce. Niby jakim prawem? Chiny od początku przyłączenia Tybetu niemal cały czas stosują ucisk polityczny w stosunku do Tybetu i chcą na nim położyć swoje ręce… Ręce precz od Tybetu i to już!

Do dnia dzisiejszego Tybet jest nadal formalnie częścią Chin mimo tego, że mieszkańcy tego regionu oczywiście dążą do niepodległości. Historia Tybetu przypomina w pewnym sensie również historię Polski, kiedy to na naszym państwie ręce położyli zaborcy - Niemcy, Rosja i Austria.

Niestety świat jak na razie ignoruje problem tybetański i zapędy Chin do całkowitego położenia rąk nawet na wolności słowa w Tybecie. Chiny krwawie tłumią wszystkie protesty Tybetańczyków, a świat nie robi nic, jedynie echem odbijają się informacje o tych zdarzeniach w wiadomościach.

RęcePrecz odTybetu - pod tym hasłem startuje nowa kampania zwracająca uwagę na sprawy Tybetu i reperkusje ze strony Chin. Ręce precz od Tybetu - Tybetańczycy chcą być wolnym narodem i jak każdy inny naród powinny mieć do tego prawo i możliwości! Świecie, nie pozostawaj obojętny na to co dzieje się w Tybecie i nie pozwól by Chiny cały czas trzymały na nim ręce - precz od Tybetu!!!