Archive for the ‘ Ręceprecz odtybetu ’ Category

Do tego, że Chiny chcą ingerować w politykę wszystkich państw, które wypowiadają się w sprawie Tybetu albo Dalajlamy powinniśmy się już dawno przyzwyczaić. A jednak - ciężko patrzeć obojętnie na to, jak Chiny usiłują zamknąć usta całemu światu, aby tylko słowa Tybet i Dalajlama znikły raz na zawsze…

Tym razem Chiny ostrzegają Francję przed … wręczeniem Dalajlamie honorowego obywatelstwa Paryża, jakie to Dalajlama ma otrzymać w czerwcu 2009 podczas swojej wizyty we Francji. Zdaniem Chin takim działaniem Francja angażuje się w wewnętrzną politykę Chin, mając cokolwiek wspólnego z Dalajlamą czy sprawą Tybetu.

Chiny nieustannie uważają, że Dalajlama nawołuje do oderwania Tybetu od Chin i chcą izolować go od całego świata. Czy to jednak będzie możliwe? Czy wszyscy zrobią słynne ręceprecz odTybetu? Raczej to niemożliwe…

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

Chiny grożą Palcem - padło na Polskę!

Po groźbach Chin wobec Francji, tym razem Chiny grożą Polsce. Chodzi o to samo - prezydent Polski spotkał się z Dalajlamą podobnie jak prezydent Sarkozy - obaj podczas wizyty Dalajlamy w Polsce. Chiny wysłały oficjalny sprzeciw i niezadowolenie ze spotkania prezydenta Kaczyńskiego z Dalajlamą i …

No właśnie - na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że nie osiągnęły zupełnie nic. Przecież prezydent Polski spotkał się z Dalajlamą wbrew woli Chin … ale no właśnie - Lech Kaczyński spotkał się z Dalajlamą na spotkaniu prywatnym a nie na oficjalnym spotkaniu do którego dostęp miałyby media. Świadczy to tylko o tym, że mimo że oficjalnie prezydent twierdzi, że Chiny nie mogą mu mówić z kim ma się spotykać, to jednak się z nimi liczy i zmienił status spotkania z oficjalnego na nieoficjalne (ponoć na prośbę polskiego MSZ).

Faktem jest, że polscy politycy również bardzo ostrożnie mówią o obecnej sytuacji, bo zdają sobie sprawę z pozycji Chin, a o to Chinom właśnie chodzi. Chodzi o to, aby z Dalajlamą nikt się nie spotykał, a o Tybecie nikt nie pamiętał. Dopóki jednak pamiętamy o Tybecie i mówi się o nim w zasadzie coraz częściej, to jak widać polityka Chin jak na razie nie przynosi 100% sukcesu i trzeba liczyć, że Chiny w końcu zrozumieją błąd jaki popełniły w stosunku do Tybetu. RęcePrecz odTybetu, ręcePrecz od demokracji!

Tagi: , , ,

Podobne wpisy

Chiny grożą Francji po spotkaniu z Dalajlamą

Chiny po raz kolejny grożą palcem nie tylko Tybetowi, ale suwerennym państwem. Tym razem padło na Francję. Powód? Spotkanie Nikolasa Sarkozy’ego z Dalajlamą podczas wizyty Dalajlamy w Polsce. Czy naprawdę Pekin sądzi, że grożąc wszystkim państwom coś osiągnie?

Tak - tak właśnie wydaje się myśleć Pekin. Co gorsza, na groźbach może się nie skończyć. Już teraz w gazetach Chińskich pojawiły się informacje o niskiej jakości niektórych wyrobów eksportowanych do Chin przez Unię Europejską, a jak można domyśleć się, Unia Europejska w dobie kryzysu finansowego na pewno nie chciałaby stracić takiego partnera jak Chiny.

Może to jednak najwyższa pora, żeby świat i Unia Europejska oparła się Chinom? Jak widać Pekin dąży do izolacji Tybetu na arenie międzynarodowej, a gdy nikt nie będzie mówił już o Tybecie, wtedy Chiny będą mogły zrobić z Tybetańczykami i samym Dalajlamą co zechcą - wszystko wskazuje właśnie na takie rozumowanie Pekinu. Czy Unia się przeciwstawi Chinom? Czy ktoś krzyknie ręcePrecz odTybetu i ręcePrecz od gróźb? Zobaczymy, tymczasem jak na razie Chiny wydają się być górą…

Tagi: , , ,

Podobne wpisy

W dniu dzisiejszym Dalajlama odwiedził Polskę z okazji 25-lecia otrzymania Nagrody Nobla przez Lecha Wałęsę. Dalajlama po raz kolejny podkreślił pokojową postawę wobec Chin i chęć pokojowych rozmów. Z rozmowy wynikło, że Dalajlama docenia Polaków i zdaje sobie sprawę, że naród polski musiał dużo nacierpieć się w XX wieku.

Opinie o samej wizycie są podzielone. Jedni są zachwyceni przemową i mądrością Dalajlamy, inni powątpiewają czy Dalajlama nie stał się po prostu jedynie popularnym tematem dla mediów. Faktem jest, że Polacy w dużym stopniu solidaryzują się z Dalajlamą i z Tybetańczykami rozumiejąc ich trudną sytuację. Jak zauważył Dalajlama, poparcie Polaków, zwłaszcza w okresie olimpiady w Chinach było bardzo widoczne.

Niestety jak na razie nic w sprawie Tybetu się nie zmieniło. Nadal nie wiadomo czy Dalajlama przejdzie na emeryturę czy też będzie nadal dążył do rozmów z rządem Chin. Niestety akcja ręceprecz odtybetu ucichła już zupełnie - czy były to tylko puste słowa?

Tagi: , , , ,

Podobne wpisy

Chiny odwołują szczyt UE przez Dalajlamę

Jak donosi TVN24 Chiny odwołały swoją obecność na szczycie Unii Europejskiej właśnie z powodu Dalajlamy. Jak widać, wcześniejsze próby rozmów z Dalajlamą miały być jedynie przykrywką dla pro-tybetańskiej postawy Chin przed Olimpiadą - teraz Chiny powróciły do normalności i już jawnie mówią świątu - z Dalajlamą nie chcemy mieć kontaktu…

O co dokładnie chodzi? Chiny cały czas dążą do tego aby Dalajlama był wyizolowany, najlepiej żeby nikt się z z przywódców państw europejskich nim nie spotykał. Dążyły do tego również tym razem, chcąć zmusić prezydenta Francji Nicolasa Sarkoziego do odwołania swojego spotkania w Polsce właśnie z Dalajlamą z okazi 25-lecia otrzymania przez Lecha Wałęsą pokojowej nagrody Nobla (którą Dalajlama z resztą sam też otrzymał). Czy Chiny naprawdę uważają, że mogą dyktować całemu światu jak mają traktować Dalajlamę i sprawę Tybetu? - ręcePrecz odTybetu!

Na szczęście ani prezydent Sarkozy ani władze Polski nie odwołały spotkań z Dalajlamą, mimo usilnych działań ze strony Pekinu - na szczęście, bo kim są w końcu Chiny, żeby manipulować całym światem? Chiny powinny sobie zdać w końcu sprawę, że ich gospodarka jest ogromnie uzależniona od Unii Europejskiej i USA, może wtedy miałyby inną postawę? Może w końcu rząd Chin zrozumie, że to już koniec manipulacji, że trzeba akceptować decyzję innych przywódców państw?

Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

Dalajlama, dla którego dialog z Chinami wydawał się najlepszą metodą na próbę uzyskania autonomii Tybetu powoli daje za wygraną, jak można przeczytać w serwisie gazeta.pl. Dalaljama zdaje się akceptować już bardziej radykalne środki, do których nawołują inne ugrupowania, widząc, że droga pokojowego dialogu po prostu zawiodła.

Chiny co prawda prowadzili rozmowy z wysłannikami Dalajljamy, ale jak widać nie doprowadziło do zupełnie do niczego. Już wcześniej można było przypuszczać, że rozmowy te miały po prostu się toczyć, aby Chiny miały usprawiedliwienie przed całym światem, zwłaszcza w obliczu Olimpiady, że przecież starają się i usiłują pokojowo rozwiązać problem Tybetu.

Sam Dalajlama aktualnie rozważa przejście na polityczną emeryturę. Czy jego następca będzie również tak pokojowo nastawiony do Chin jak Dalajlama? Wkrótce być może wszystko się wyjaśni - pytanie czy droga inna od pokojowej będzie słuszną drogą.

Można spodziewać się, że jakakolwiek agresja ze strony nowych przywódców Tybetu będzie pretekstem do wielkiej agresji ze strony Chin i masowych mordów Tybetańczyków. O samym Tybecie mówi się ostatnio mniej, akcja ręceprecz odtybetu również ucichła. A światowi przywódcy tak jak do tej pory - nie zrobią nic, w końcu … ważniejszy jest kryzys finansowy.

Tagi: , ,

Podobne wpisy

Po olimpiadzie w Chinach jeszcze gorzej?

Jak można przeczytać w serwisie http://www.emetro.pl/emetro/1,85651,5686936,Tybet_po_olimpiadzie__przykrecanie_sruby.html sytuacja Tybetu po olimpiadzie w Chinach niestety pogorszyła się. Rozmowy między Tybetem a Chinami nie są już kontynuowana, a Tybetańczycy są zastraszani i pozbawiani dostępu do informacji.

W serwisie można przeczytać:

Zabrakło wspólnego i konsekwentnego stanowiska politycznego. Zachód nie podjął żadnej poważnej inicjatywy, która mogłaby wymusić na Chinach demokratyzację życia w Tybecie. Nic się nie zmieni, dopóki nasi przywódcy nadal będą mówić Chinom: W tym Tybecie to robicie źle, poprawcie się, a tymczasem kupcie nasze surowce i wpuśćcie nasze koncerny.

Taka niestety jest prawda - świat nie robił i nie robi nic, aby wymóc na Chinach polepszenie sytuacji Tybetańczyków, a wręcz poprzez olmpiadę w Chinach represje w stosunku do Tybetańczyków są jeszcze większe - zostały wprowadzone podczas olimpiady pod pozorem spokojnego przeprowadzenia olimpiady i trwają do dziś mimo, że olimpiada już się zakończyła.

A Chiny? Nie ma się co dziwić, że wykorzystują sytuację, bo brak wyraźnych głosów sprzeciwu mogą traktować tylko jako aprobatę swoich działań i skrzęknie korzystają ze swoich możliwości całkowitej kontroli nad Tybetańczyków. Kto jednak weźmie na swoje ręce krew zabitych Tybetańczyków? To cały świat będzie musiał się wstydzić, że w sprawie Tybetu nikt nie zrobił nic i że 100 lat, Tybetańczycy będą, ale już tylko w książkach… A ręcePrecz odTybetu nie krzyczy już nikt, niestety…

Brak tagów dla tego wpisu.

Podobne wpisy

Po Olimpiadzie … Chiny górą a Tybetu brak…

Olimpiada zakończyła się już jakiś czas temu - nadszedł zatem moment na podsumowania. Chiny jak wiadomo wygrały klasyfikację medalową, ale czy wygrały tylko Olimpiadę? Śmiem twierdzić, że nie tylko. Wygrały coś znacznie więcej - brak sprzeciwów w sprawie Tybetu.

Smutne stwierdzenie, ale sprawą Tybetu po raz kolejny w zasadzie nikt się nie przejął, chociaż wielu liczyło, że może właśnie podczas samej olimpiady nastąpi przełom w tej sprawie. Nic bardziej mylnego - Tybetańczycy zniknęli z ulic, protestów było jakby mniej, a te które miały szansę chwilę potrwać, już po kilkudziesięciu sekundach były brutalnie przerywane - oficjalnie zatem sprawa Tybetu nie przewijała się na Olimpiadzie i o to właśnie chodziło Chinom - ważna jest ich olimpiada a nie Tybet.

Teraz już wiadomo czemu sprawa Tybetu była jeszcze mniej zauważalna niż przed olmpiadą. Tybetańczycy byli niewpuszczani na ulice chińskie, mnichom zabraniano swobodnie się przemieszczać czy też wprowadzono tybetańską “godzinę policyjną”.

Efekt? Nawet Polacy wracający z Chin, byli bardzo zadowoleni z panującej tam atmosfery i generalnie bardzo zachwyceni Chinami - i o to właśnie chodziło Chinom. Wywrzeć jak najlepsze wrażenie, przyciągnąć kolejny kapitał i milczeniem świata zyskać aprobatę na aktualną sytuację? I co? Można krzyknąć tym razem głośno - Chiny zwyciężyły… - miejmy nadzieję, że nie na długo.

Tagi: , ,

Podobne wpisy

Olimpiada a represje w Tybecie

Jak donosi wyborcza.pl Dalajlama podczas swojej wizyty we Francji potwierdził, że podczas Olimpiady w Chinach, Chiny nadal stosują represje w Tybecie. Niestety kolejne państwo schowało głowę w piasek - we Francji zrezygnowano ze spotkań oficjalnych z Dalajlamą po to, aby nie pogorszyć stosunków z Chinami. Czy dla światowej opinii publicznej akcja RęcePrecz odTybetu nic już nie znaczy? Czy wszyscy zapomnieli, że trzeba wspierać Tybet?

Dalajlama potwierdził to co przypuszczano od dawna - od zamieszek w marcu, trwają ciągłe aresztowania, a wojska przybywa. Przywódca Tybetańczyków potwierdził również przedstawianą już od jakiegoś czasu wizję zasiedlania Tybetu przez Chińczyków po Olimpiadzie - dzięki temu Chiny liczą, że osłabią siłę Tybetańczyków i Tybetańczycy stracą poczucie odrębności i chęć walki o autonomię Tybetu, skoro ich domy będą już sąsiadować z Chińczykami.

O represjach świadczą również inne wydarzenia. Podczas kolejnej próby protestu w centrum Pekinu, aresztowano uczestników protestu z organizacji Studenci na rzecz Tybetu. Dodatkowo poturbowano i aresztowano również reportera brytyjskiej telewizji. Czyżby Chinom tak bardzo zależało na opinii publicznej że chcą już niszczyć dowody swoich represji?

Jak widać Olimpiada nie przyniosła jak na razie żadnych przełomów. Mimo że akcja RęcePrecz odTybetu wkracza w decydującą fazę, to jednak większość państw stara się bagatelizować problem Tybetu, tak jak ostatnio zbagatelizowały one sytuację w Gruzji. Czy mniejsze kraje mają być pożerane przez większe państwa? Czy tak ma wyglądać XXI wiek? Oby nie - bo Polska w porównaniu do Rosji też największym krajem nie jest i powstaje pytanie, czy jeśli odwiedziliby nasz kraj Rosjanie ze swoją armią, czy inne państwa również schowałyby główę w piasek? Niestety śledząć aktualną sytuację na świecie można z przykrością stwierdzić, że jest to całkiem prawdopodobne…

Tagi: , ,

Podobne wpisy

Czy mamy drugi Tybet? Sprawa Gruzji…

Czy mamy drugi Tybet? Można zadać sobie to pytanie obserwując ostatnie wydarzenia w Gruzji. Sytuacja wydaje się być bardzo podobna - mocarstwo jakim jest Rosja bezkarnie wkroczyła do Gruzji, bombardując miasta i obiekty nie tylko wojskowe, ale również cywilne. Czy oprócz akcji RęcePrecz odTybetu powinna również rozwinąć się kampania RęcePrecz odGruzji ?

Sytuacja jest o tyle podobna, że zarówno Chiny jak i Rosja są mocarstwami, z którymi świat musi się liczyć. Zarówno Gruzja, jak i Tybet wydają się mało ważne w całej tej sytuacji - gdyby agresorem były mniej znaczące państwa, na pewno świat silniej by zareagował. Jak teraz wygląda sytuacja?

Niestety podobnie jak w sprawie Tybetu, tak w sprawie Gruzji największe państwa jedynie apelują o pokój, o niepodejmowanie działań zbrojnych itd. Żadne z państw nie zdecydowało się zagrozić Rosji ani sankcjami gospodarczymi ani interwencją zbrojną w Gruzji - dlaczego? Podobnie jak w przypadku Chin, żadnemu z państw nie opłaca się pogarszać stosunków z Rosją tracąc przez to realne pieniądze. Żadne akcje ręcePrecz ani to odTybetu ani odGruzji nie są przez nikogo poważnie traktowane, bo aż strach się sprzeciwiać Chinom czy Rosji…

Podobnie jak w przypadku Chin, również Rosja nakręciła szybko machinę propagandową. Akcję zbrojną, nazywaną przez Gruzinów wojną Rosja usprawiedliwia chęcią obrony praw człowieka, które łamane są w Gruzji. Na świecie nikt w to nie wierzy, ale co sądzi statystyczny Rosjanin? Niewykluczone, że wierzy w ślepo te zapewnienia i cieszy się, że Rosja może nawet broni swoich granic…

Nie dajmy się omamić. Pamiętajmy, że nie wolno rozpoczynać wojen bez powodu. Krzyczmy RęcePrecz odTybetu, a w tej sytuacji również RęcePrecz od Gruzji, bo aktualnie w Gruzji sytuacja jest nawet bardziej dramatyczna niż w Tybecie.

Ten post jest chroniony prawem autorskim. Jeśli został umieszczony na innej stronie niż receprecz-odtybetu.com oznacza to naruszenie autorskich praw osobistych i majątkowych.

Tagi: , , ,

Podobne wpisy

Uroczystość otwarcia olimpiady w Pekinie oglądało kilka miliardów ludzi na całym świecie. Ruszyła wielka machina zarabiania pieniędzy i pozornego ducha pokoju i walki fair-play.

Na szczęście wraz ze startem olimpiady nie zapomniano o sprawie Tybetu. Protesty odbyły się zarówno w Nepalu, jak i w europejskich miastach m.in. Brukseli czy Paryżu. Również w Polsce jako gest solidarności z Tybetem w wielu miastach zawisły flagi tybetańskie.

A dla Tybetu takie wsparcie, podobnie jak akcja RęcePrecz odTybetu mają ogromne znaczenie - dzięki temu wiedzą, że mają poparcie wśród ludzi mieszkających na całym świecie.

Jak donosi http://wyborcza.pl/1,91446,5570803,Chiny__Protest_dzialaczy_protybetanskich_na_placu.html na placu Tiananmen 5 działaczy wznosząc okrzyki “Wolny Tybet” owiniętych flagami Tybetu położyło. Bardzo szybko zostali oczywiście wyprowadzeni z placu - chiński aparat kontroli działa bardzo sprawnie.

Czego można się jeszcze spodziewać? Na pewno widać, że o kampanii RęcePrecz odTybetu pamiętają wszyscy, a akcje popierające Tybet będą miały w najbliższych dniach i tygodniach nadal miejsce.

Czy to poprawi sytuację Tybetu? Niestety nie, ale mimo to warto pokazywać solidarność z Tybetem i pokazywać Chinom, że świat nie zgadza się na łamanie praw człowieka w Tybecie. Może w końcu Chiny zrozumieją, że więcej by zyskali rozpoczynając dialog z Tybetańczykami…

Tagi: ,

Podobne wpisy