Jak można się dowiedzieć z portalu CNN, 75-letni Dalajlama XIV chce zrezygnować z funkcji bycia przywódcą Tybetańczyków. Dalajlama uznał, że tak jak każdy ma prawo do emerytury i że zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później i tak będzie musiał oddać władzę.
Dalajlama stwierdził również, że Tybetańczykom należy się prawo do demokratycznego wyboru swojego przywódcy z racji tego, że do tej pory nigdy takiej możliwości nie mieli. Na pewno wielu Tybetańczyków zasmuci ta wiadomość, nie wiadomo czy rząd Chin powinien się cieszyć czy nie, z racji tego że na razie nie wiadomo kto zostanie przywódcą Tybetańczyków i jego działania będą tak pokojowe jak działania Dalajlamy.
14 marca zbierze się parlament, który zdecyduje czy przyjąć prośbę Dalajlamy o rezygnacji z władzy.
Brak tagów dla tego wpisu.