Chiny po raz kolejny grożą palcem nie tylko Tybetowi, ale suwerennym państwem. Tym razem padło na Francję. Powód? Spotkanie Nikolasa Sarkozy’ego z Dalajlamą podczas wizyty Dalajlamy w Polsce. Czy naprawdę Pekin sądzi, że grożąc wszystkim państwom coś osiągnie?

Tak - tak właśnie wydaje się myśleć Pekin. Co gorsza, na groźbach może się nie skończyć. Już teraz w gazetach Chińskich pojawiły się informacje o niskiej jakości niektórych wyrobów eksportowanych do Chin przez Unię Europejską, a jak można domyśleć się, Unia Europejska w dobie kryzysu finansowego na pewno nie chciałaby stracić takiego partnera jak Chiny.

Może to jednak najwyższa pora, żeby świat i Unia Europejska oparła się Chinom? Jak widać Pekin dąży do izolacji Tybetu na arenie międzynarodowej, a gdy nikt nie będzie mówił już o Tybecie, wtedy Chiny będą mogły zrobić z Tybetańczykami i samym Dalajlamą co zechcą - wszystko wskazuje właśnie na takie rozumowanie Pekinu. Czy Unia się przeciwstawi Chinom? Czy ktoś krzyknie ręcePrecz odTybetu i ręcePrecz od gróźb? Zobaczymy, tymczasem jak na razie Chiny wydają się być górą…

Tagi: , , ,

Podobne wpisy