Uroczystość otwarcia olimpiady w Pekinie oglądało kilka miliardów ludzi na całym świecie. Ruszyła wielka machina zarabiania pieniędzy i pozornego ducha pokoju i walki fair-play.

Na szczęście wraz ze startem olimpiady nie zapomniano o sprawie Tybetu. Protesty odbyły się zarówno w Nepalu, jak i w europejskich miastach m.in. Brukseli czy Paryżu. Również w Polsce jako gest solidarności z Tybetem w wielu miastach zawisły flagi tybetańskie.

A dla Tybetu takie wsparcie, podobnie jak akcja RęcePrecz odTybetu mają ogromne znaczenie - dzięki temu wiedzą, że mają poparcie wśród ludzi mieszkających na całym świecie.

Jak donosi http://wyborcza.pl/1,91446,5570803,Chiny__Protest_dzialaczy_protybetanskich_na_placu.html na placu Tiananmen 5 dziaÅ‚aczy wznoszÄ…c okrzyki “Wolny Tybet” owiniÄ™tych flagami Tybetu poÅ‚ożyÅ‚o. Bardzo szybko zostali oczywiÅ›cie wyprowadzeni z placu - chiÅ„ski aparat kontroli dziaÅ‚a bardzo sprawnie.

Czego można się jeszcze spodziewać? Na pewno widać, że o kampanii RęcePrecz odTybetu pamiętają wszyscy, a akcje popierające Tybet będą miały w najbliższych dniach i tygodniach nadal miejsce.

Czy to poprawi sytuacjÄ™ Tybetu? Niestety nie, ale mimo to warto pokazywać solidarność z Tybetem i pokazywać Chinom, że Å›wiat nie zgadza siÄ™ na Å‚amanie praw czÅ‚owieka w Tybecie. Może w koÅ„cu Chiny zrozumiejÄ…, że wiÄ™cej by zyskali rozpoczynajÄ…c dialog z TybetaÅ„czykami…