Jak donosi gazeta.pl Chiny zaapelowały do Dalajlamy, aby otwarcie obiecał, że nie będzie w żaden sposób wspierał zakłócania olimpiady. Jak widać olimpiada jest dla Chin celem samym w sobie i od osoby, którą na codzień szkalują i pomawiają o wspieranie zamieszek, wymagają teraz składania obietnic.
Ciężko zrozumieć postawę Chin - z jednej strony same łamią prawa człowieka w Tybecie i mordują Tybetańczyków, a z drugiej strony proszą aby nie zakłócać im olimpiady. Wygląda na wielką hipokryzję, nie sądzicie? RęcePrecz odTybetu! A Ty, Dalajlamo nie powinieneś składać żadnych obietnic w zaistniałej sytuacji, niech Chiny nie będą miały pewności, czy olimpiada będzie spokojna…
Tagi: dalajlama, ręceprecz odTybetu, rząd chiński