Jak podaje serwis gazeta.pl Chińczykom nie spodobała się idea wywieszenia flag tybetańskich w budynkach podległych władzom województwa małopolskiego. Co Chiny chą tym samym dać do zrozumienia? Że sprawa Tybetu jest ich wewnętrzną sprawę i nikt nie powinien ingerować, również przez poparcie dla Tybetu. A co my na to - RęcePrecz odTybetu i ręce precz od wolności Polaków!
Oficjalny list przyszedł z chińskiego komitetu, w którym bardzo krytykuje on Dalajlamę. Chińczycy też zaprzeczają faktom jakoby w Tybecie było tak źle i było tyle ofiar. Czy naprawdę Chiny sądzą, że mogą ingerować w opinię ludzi na całym świecie? Może Tybet udało im się siłą zmusić do podległości, ale dlaczego zabraniają Polakom okazywania swoich sympatii? RęcePrecz odTybetu! Ręce precz od praw człowieka do wyrażania opinii!
Chińczycy dodatkowo proszą o to, aby nie ranić ich uczyć… Czy Chiny naprawdę sądzą, że cały świat ma klapki na oczach, że nikt nie widzi co dzieje się w Tybecie, że niemal w każdym tygodniu giną kolejni Tybetańczycy? Na szczęście jak na razie władze województwa nie zamierzają dać się zastraszyć i zamierzają wywiesić flagi tybetańskie.
I bardzo dobrze! Kampania RęcePrecz odTybetu wspiera właśnie takie lokalne inicjatywy. Niech każdy w jakiś sposób pokaże solidarność z Tybetem, a to Chiny poczują się osamotnione, a nie Tybetańczycy jak ma to miejsce w tym momencie…
Tagi: ręceprecz odTybetu, władze chin