Zgodnie z informacją podaną w portalu wyborcza.pl Indie powstrzymały marsz Tybetańczyków do swojej ojczyzny. Kilkudziesięciu Tybetańczyków starało się przedrzeć do swojej ojczyzny, nawet wbrew nawoływaniom Dalajlamy. Policja indyjska aresztowała wszystkich maszerujących, nie pozwalając im przedrzeć się do ojczyzny.

Podczas gdy Daljlama chce negocjować z Chinami niepodległość dla Tybetu, organizatorzy marszu żądają niepodległości bez żadnych negocjacji. Jak można zaobserwować nasila się podział Tybetańczyków. Jedni będą chcieli negocjować z Chinami, a inni bez wahania będą wszczynać powstania -  kto wie, może nawet dojść do wojny. Nie ma się co dziwić - ponad pół wieku niewoli robi swoje i Tybetańczycy chcą w końcu odzyskać niepodległość, a skoro nikt z zewnątrz nie chce im pomóc, muszą działać sami.

Kampania RęcePrecz odTybetu nagłaśnia problem Tybetu, jednak media światowe ignorują problemy Tybetu. Podczas marszu było w zasadzie tylko kilka kamer - jak widać Tybetańczycy zostali pozostawieni sami sobie.  Nie pozwólmy na to. Uczestnicy marszu krzyczeli - “Wolny Tybet! Ocalcie Tybet!” My krzyczmy - RęcePrecz odTybetu!

Tagi: , ,

Podobne wpisy